Stanisław Neblik Godej, czytej a pisz po ślonsku
 
Ślōnsk znany a niyznany
Ô mie
Piyrszo strona
Napisz do mie - kontakt 
Linki
Fraszki a powiedzynia
Velorex
Radzijów, Rybnik
Fraszki a powiedzynia II
Fraszki a powiedzynia III
Opowiadania
Fraszki a powiedzynia IV
Tłōmaczynia
Fraszki a ppwiedzynia V
Zwyrtki
Dlo dziecek
Tłōmaczynia II
Zwyrtki II
Dlo dziecek II
O Tigrze we fligrze
Dlo dziecek III
Slónsk downiyj
Slónsk dzisiej
Ślónsk dzisiej II
Limeryki
Śpiywki ślónski
Limeryki II
Prziroda
Limeryki III
Ślabiczka
Wiersze roztomańte
Limeryki IV
Wiersze roztomańte II
Limeryki V
Wiersze roztomańte III
O Fojermanie
O kocie w samolocie
Po polsku - dla dzieci
Po polsku - różne
Po polsku - dla dzieci II
Po polsku - dla dzieci III
Po polsku - różne II
To już było (archiwum)
Podziel sie sobom
Bruksela
Kiczka
Strasburg 2019
Gōrnoślōnsko Tragedyjo
Maluzymy giskana
Kōnkurs Ślōnsky Poezyje
Grabowina, moji gniozdo
Inksi ô nas
 


Licznik

o2u.pl - darmowe liczniki

Ksiónżka gości

 

Nowości i zmiany


2005.01.03


Marzenie na czterech kółkach


Boli mnie bez przerwy głowa,

coś mi brzęczy koło ucha,

gdy tak jeżdżę do Tarnowa.

A to silnik jest malucha.



Jadę sobie autostradą,

silnik z ramy chce wyskoczyć,

inni stówką sobie jadą,

a ja, jakbym pieszo kroczył.



Nie narzekam na malucha,

długie lata on mi służył,

bez problemu do dziś słucha,

lecz na rentę już zasłużył.



Marzy mi się Opel Corsa,

albo jakieś inne Porsche,

lecz jest problem - czyli forsa,

więc wybiorę jakieś gorsze.



Polonez uszedłby w tłumie.

Ale chwila co ja gadam?

Przecież tańczyć go nie umiem,

więc Polonez też odpada.



Golfa chciałem sobie kupić,

lecz będą wytykać palcem,

nie chcę się przecież wygłupić,

jadąc w golfie, w marynarce.



Może kupię sobie Fiata,

wezmę sobie go na raty,

rozłożą na cztery lata.

Lecz tak długo bez wypłaty?



Pomysł chyba nie najlepszy,

nie mogę się jakoś skupić.

Wszystko mi się w głowie pieprzy.

To, co ja mam w końcu kupić?



Nie kupię żadnego trupa,

których pełno jest w salonach,

wszędzie stoi złomu kupa,

na łysych, często, oponach.



Ten ma różne Air Bagi,

tamten ma lusterka nowe,

ten automatyczne biegi,

ten felgi aluminiowe.



Ten stuknięty, ten pod pędzel,

na lawetach ciągną wraki,

który szybciej, który prędzej,

śpieszą się dzielne chłopaki.



Już wiem w końcu, co mam zrobić,

nie chcę złomu mieć żadnego,

muszę kasy coś zarobić

i kupić coś normalnego.



Zrobi prawko Moja Pani,

ja zarobię trochę forsy,

i kupię wtedy dla Niej

wymarzony model Corsy.


Fojerman


 
Copyright (c)2009-2022 {Stanisław Neblik - Fojerman}